budżet ślubny

Budżet ślubny #1: O budżecie ślubnym ogólnie

Postanowiłam w tym miesiącu poruszyć temat, który w kontekście planowania ślubu czasem jest zupełnie pomijany przez Pary Młode. Nierzadko potrzeba rozpisania budżetu ślubnego pojawia się dopiero w trakcie organizacji uroczystości, gdy narzeczeni, pochłonięci przygotowaniami, zaczynają dostrzegać poniesione już koszty oraz przyszłe zobowiązania. Z dnia na dzień otwierają szerzej oczy i nierzadko stają przed wyborem: spłukać się do cna czy jednak zrezygnować z tego candy baru? I plują sobie w brodę, myśląc, że może jednak trzeba było wstrzymać się przed podpisaniem umowy, zrezygnować z tego ciężkiego dymu do pierwszego tańca i pieniądze na candy bar by się znalazły? Może warto więc stworzyć budżet ślubny, który pomoże uniknąć takich sytuacji?

budżet ślubny

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię mieć kontrolę nad swoimi wydatkami. I taką kontrolę daje właśnie budżet ślubny. Czarno na białym. Co, za ile, jakie usługi chcemy na pewno, z czego możemy zrezygnować. Budżet ślubny to pewien plan, w ramach którego będziecie się poruszać w ciągu najbliższych miesięcy, a nawet lat!

Osobiście jestem wielką fanką budżetów. Generalnie mam trochę bzika na punkcie planowania, tabelek, rozpisywania kosztów, celów, pomysłów. Ułatwiają one życie po tysiąckroć i pozwalają trzymać kontrolę nad wieloma ważnymi sprawami, a finanse bez wątpienia do nich należą. Nie wyobrażam sobie więc organizacji takiego przedsięwzięcia jak ślub i wesele bez odpowiedniego rozplanowania poszczególnych etapów. Dlatego też ostatnio stworzyłam dla Was listę ślubnych zadań. I to właśnie na tej liście określenie budżetu zapisałam pośród pierwszych 5 najważniejszych kroków, od którego Para Młoda powinna rozpocząć planowanie uroczystości.

1. Potraktujcie budżet ślubny jak przyjaciela

O co tyle hałasu? Przecież tak czy siak, pieniądze trzeba wydać – usługi kosztują, jedzenie, stroje też. Bądźmy realistami – dla większości z Was stworzenie budżetu nie sprawi, że zaoszczędzicie tysiące złotych (ale przed wydaniem pochopnie kilku stówek myślę, że uchroni niejedną z Par.) Nie, budżet ma być dla Was pewnego rodzaju drogowskazem i pomocą w podejmowaniu najważniejszych decyzji. Fotograf + kamerzysta ze średniej półki cenowej czy jednak światowej klasy fotograf za którego zapłacicie tyle samo?

Budżet ślubny ma określać szacunkowe koszty uroczystości z rozbiciem wszystkich przewidywanych wydatków na poszczególne kategorie. Ma dać Wam zarys tego, jak mogą kształtować się przyszłe zobowiązania. Ma czasem też ostudzić zapały, pomóc ochłonąć i nie pozwolić abyście poddali się emocjom, których podczas planowania będzie sporo. Tu słowa kieruję przede wszystkim do Was Drogie Panie, bo to my zwykle szalejemy z organizacją i tracimy głowę. Ja wiem, że każda z nas chce wyglądać jak milion dolarów na własnym ślubie, chce mieć po prostu imprezę życia, zapamiętaną przez wszystkich wokół. I tak będzie! I da się to zrobić bez wydawania wszystkich oszczędności. Nawet skromne wesele, ze znajomym przy sprzęcie grającym, ciastami od Babci, w małym Kościele, a nie słynnej Katedrze będzie najpiękniejszym wydarzeniem w Waszym życiu – bo *wesela tworzą przede wszystkim ludzie i drobne, osobiste szczegóły. Ta uroczystość powinno być Wasza, a nie katalogowa.

2. Wypiszcie elementy budżetu

Stwórzcie listę wszystkich rzeczy, które Waszym zdaniem powinny znaleźć się w budżecie. Wszystkich – łącznie z bielizną, kolczykami, dodatkami. Uwierzcie mi, na takich drobiazgach można naprawdę popłynąć, bo znacznie łatwiej kontroluje się duże jednorazowe kwoty, niż małe zakupy tu i tam. Tu stówka, tam stówka i pieniądze uciekają, oj uciekają.

Nie wiecie co powinnien zawierać budżet ślubny? Prześledźcie listę ślubnych zadań – ona da już Wam ogólny zarys. Potem przejdźcie od ogółu do szczegółu, przeanalizujcie każdy element przygotowań. Jest to czasochłonne, wiem, ale summa summarum będziecie sobie za to wdzięczni.

3. Zróbcie wywiad

Zgaduję, że organizujecie ślubną uroczystość po raz pierwszy. Jeżeli nie obracaliście się wcześniej w tym temacie, zapewne ciężko Wam będzie z głowy podać stawki usługodawców. DJ bierze 2000 czy 5000 tysięcy? A fotograf? Oczywiście i jednego i drugiego znajdziecie w takiej cenie, ale można mniej lub bardziej uśrednić te stawki. Popytajcie znajomych, bliskich z rodziny, którzy w przeciągu ostatnich dwóch lat brali ślub (nie ukrywajmy, organizacja wesela z roku na roku staje się coraz droższa) ile wydali na poszczególne rzeczy. Wyślijcie zapytania do kilku osób z branży z prośbą o przedstawienie oferty cenowej. Na podstawie uzyskanych informacji przygotujcie wstępny budżet ślubny. A następnie…

4. Ustalcie priorytety

Zależy Wam na pięknych, klimatycznych zdjęciach, ale wydanie kilku tysięcy złotych na fotografa, o którym marzycie (w sensie o jego zdjęciach, a nie o nim!) zbytnio nadszarpnie Wasz budżet ślubny? Zastanówcie się wspólnie co jest dla Was ważniejsze i określcie Wasze priorytety. Może w rezultacie postanowicie jednak zdecydować się na wymarzonego fotografa kosztem innych atrakcji, np. mniej bogatych dekoracji, czy DJ’a zamiast wieloosobowego zespołu? O szukaniu oszczędności w poszczególnych ślubnych obszarach jeszcze napiszę, ale samo określenie priorytetów to dobry początek.

budżet ślubny

5. Pozwólcie sobie na niewielką elastyczność

Budżet ślubny określacie na samym początku planowania wesela, które, jak już napisałam, zapewne organizujecie pierwszy raz w swoim życiu, a co za tym idzie – nie macie więc wiedzy odnośnie tego, ile kosztują poszczególni usługodawcy czy menu weselne. Nie sposób więc raz i definitywnie określić ile na co wydajecie. Jeżeli macie taką możliwość (nie wydacie oszczędności Waszego życia), zależy Wam na czymś szczególnie, a nie określiliście tego w budżecie lub chcieliście przeznaczyć na to mniejszą kwotę, pozwólcie sobie na to. Ale mówimy tu o małych odstępstwach, a nie szaleństwach za kilka tysięcy. Jak wspomniałam – budżet ślubny ma studzić Wasze emocje, pomóc kontrolować wydatki i powiedzieć „stop”, gdy kwota ślubnych dodatków i drobiazgów nagle osiągnęła wysokość kilku tysięcy złotych, a chcieliście zamknąć się w tysiącu. Zastanówcie się więc kilka razy zanim wydacie pieniądze na coś, czego w budżecie nie ma.

I ostatnia rada…

6. Nie zakładajcie, że zapłacicie usługodawcom z kopert

Nie, nie, jeszcze raz nie. Myślenie o otwieraniu dopiero co otrzymanych kopert, liczenie pieniędzy… czy naprawdę warto zajmować się takimi rzeczami w tak ważnym dla Was dniu? Jeżeli nie macie na coś funduszy, to wyjścia są moim zdaniem dwa – albo rezygnujecie z pewnych atrakcji, albo dogadujecie się w tej kwestii z rodzicami, którzy często są skorzy wesprzeć narzeczonych w ślubnych wydatkach.

To tyle ode mnie na dobry początek. W planach mam jeszcze co najmniej dwa artykuły o budżecie ślubym – a dokładniej o szukaniu oszczędności w tym całym ślubnym szaleństwie! Będę informować na bieżąco 🙂

Zastanawiam się też nad stworzeniem pliku z budżetem ślubnym do pobrania – ale muszę wiedzieć, czy w ogóle coś takiego Wam się przyda i skorzystacie z tego? Dajcie znać! 🙂

%d bloggers like this: